środa, 23 maja 2012

"karmicielka"

na posiedzisku zasiedli oni
czas nagli i pędzi
i goni
i to i tamtemu i między innymi
siła słowami ocieka
czas nie czeka
czas nie zwleka
bo to do wtedy
a tamto to już
tadam tadam
orkiestra gra już
i bębny, cymbały
i było ich wielu
ale, jak wiemy, nie przy Jankielu
nie przy i ą, ę
że nie, że bez celu
bo jakże to jakże
a właśnie, że tak
taki to czasu subtelny jest znak
takich to czasów omeny, majaki
jak gdyby to była piłeczka nie stal
nie ciężka machina
zziajana, zdyszana
lecz Matka Karmiąca
nasza kochana...

... tadam tadam...

piątek, 18 maja 2012

"pustaki"

rozgrymaszony chcący
uśmiechnął się niechcący
popatrzył wzrokiem pustym
na te główki kapusty
co wkoło
kiwają się wesoło
jakże miłym głąba żywot
bez przykrości oraz zgryzot
w pustej głowie
spędza żywot
bez namysłu i refleksji
z głębi serca
wszystko pieprzy

środa, 16 maja 2012

"musi wystarczyć"

gdy łzy
i inne wydzieliny
pokażą słabość
i nie ma sił by trwać
i nic nie znaczy więcej niż
wydaje
na drogi skraju staje człek
i modli się
bo mu się wciąż wydaje
i płyną chwile
i trwanie trwa
i czas upływa
w międzypalcu
i nie wie człek
w co, kurwa, gra
i musi to wystarczyć

wtorek, 15 maja 2012

"cyrk"

drżenie na arenie
że o clownach nie wspomnę
lew się z paszczą zasadził
i
kaszle
pawiany, pudle i inne takie
co to niby są dla zabawy
wypinają na mnie to i owo
i wcale mi nie do śmiechu
kiedy z tylnej kieszeni wystają gumowe rękawiczki...

poniedziałek, 14 maja 2012

"szare komórki"

komórki szare z definicji
nie mają już siły się dotykać
na stykach nic nie iskrzy
i tylko próżnią wieje

zmęczenie materiału
w obliczu he he wymagań
odnosi efekt
w sumie nie wiem do czego wprost czy odwrotnie
proporcjonalny...

na świat wychodzą
i tu nie wypada w słowa ubrać
więc dodatkowo
swoją obnażoną nagością
walą po oczach

bo czym by niby
innym...

wtorek, 8 maja 2012

"coś-jakoś"

drapie mnie od środka
coś-jakoś
myślałem, że to dusza
ale oddycha mi się całkiem całkiem
potem na myśl przyszło, że to myśl właśnie
ale gdzie tam
następnie przewinęło się sumienie...
ale skąd by u mnie ono...

i tak sobie siedzę
i nie wiem co to

i nie wiem jak się podrapać...