w prze-słowach nic się nie chowa
w "za bardzo" nie ma niczego ciekawego
abstrakcja odeszła do pojęciowego raju
nie ma dylematów
zostało tylko prozaiczne albo
Szekspir już nie pyta
Kirkegaard już się nie przechadza po swoim pokoju
a Fromm już wie
wszystko zostało zunifikowane
wyrównane
w dół
a na dnie siedzi człowiek
i cieszy się
chociaż nawet nie umie spytać
dlaczego...
Świetne to, Maćku.
OdpowiedzUsuńA cienie w platońskiej pieczarze wyblakły... :)
Grzesiek K.