wtorek, 10 kwietnia 2012

"w poświątecznych wypierdziuchach"

w poświątecznych wypierdziuchach
uśmiech zgasł od ucha do ucha
do rzeczywistości powrót
i znowu wszystko na odwrót

zamiast święcić imię Pańskie
zmagać muszę się z kagańcem
i jak każdy łańcuchowy
mówić nie to, co do głowy
mi przychadza

cóż poradzę, taka ...
karma
świąteczna była,
że się i ówdzie odłożyła
i leży
a ja nie
świąt już koniec a mi źle

i ten bełkot mi wypada
bo wypada co należy
kto zrozumie ten uwierzy
alleluja


1 komentarz: