w poświątecznych wypierdziuchach
uśmiech zgasł od ucha do ucha
do rzeczywistości powrót
i znowu wszystko na odwrót
zamiast święcić imię Pańskie
zmagać muszę się z kagańcem
i jak każdy łańcuchowy
mówić nie to, co do głowy
mi przychadza
cóż poradzę, taka ...
karma
świąteczna była,
że się i ówdzie odłożyła
i leży
a ja nie
świąt już koniec a mi źle
i ten bełkot mi wypada
bo wypada co należy
kto zrozumie ten uwierzy
alleluja
KRKarma
OdpowiedzUsuń