niedziela, 19 lutego 2012

bąbelki foliowe


Z bąbelków folii wyciskam dech
Czy może przypadkiem ostatni to jest?
Czy każdy nacisk ból powoduje?
Czy bąbel foliowy cokolwiek czuje?

Pyk, pyk palec ciśnie,
co ma tonąć nie zawiśnie...
czy sens ma to, czy też nie
poległ bąbel, a ja nie!

Nie wiem, czy zrodził mądry się człek
co przez doświadczenie, a może przez wiek
powiedzieć by umiał, a może chciał
czy bożek foliowy zamysł w tym miał?

Czy sens jakiś w bąbelków wciskaniu,
a raczej w naciskom się poddawaniu?
Czy może kaprys to tylko taki
bez celu żadnego - ot tak, dla draki?

Trudno pogodzić się z sensu brakiem
nawet gdyś bąblem byle jakim.
Nie można zgodzić się co do tego
by utkwić w wyznaniu wszystko jednego.

A może jednak sens bezsensownym,
a każdy szukacz gołosłownym.
I sensu nie ma w świecie dostępnym,
bo świat ów zwyczajnie niepojętym.

Bąbelków wtedy ofiara zbiorowa
to jak sypialnia madejowa.
Każdego, co się nie mieści w normie
Z dołu lub z góry ostrze pierdolnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz